• Home
  • /
  • LIFE
  • /
  • Zawsze chciałam syna, ale…

Zawsze chciałam syna, ale…

Zawsze marzyłam aby mieć synka, ponieważ u mnie w domu same baby były. Mama, siostry, babcia, siostra mamy, córka siostry itd. Mogłabym wymieniać dalej, ale po co. W kobietach siła była. Nie było podziału na męskie i damskie role w domu. Wszystkim zajmowały się kobiety, od prowadzenia domu, po noszenie ciężkich zakupów, koszenie trawy w ogrodzie, rąbanie drewna, palenie w piecu (wtedy jeszcze kotłownia była w piwnicy i trzeba było jechać z koksem, żeby w dupy było ciepło w zimie), naprawianie pralki, wymianie uszczelek, sprawdzanie instalacji elektrycznych (nie przesadzam), kucie tynków, gipsowanie, malowanie, wymiana drzwi itd. Trzeba było znać się na wszystkim i mieć krzepę za dwóch, ponieważ mimo teoretycznie  łatwej pracy pod względem logistycznym, było ciężko fizycznie. Czasami wołało się jakiegoś fachowca bądź sąsiada jak już się było bezsilną. Ogólnie nie było gadania, była robota i trzeba było ją wykonać. Było to naturalne.

Od kiedy zamieszkałam z chłopakiem, trochę czułam się nieswojo, że ktoś mógł za mnie wykonać pewne czynności i to było dla niego takie naturalne. Trochę czasu zajęło mi zanim się z tym oswoiłam, biłam się z myślami czy teraz pozostaje mi „leżeć i pachnieć”? A to by było dopiero. Pogodziłam się z tym faktem i zaczęłam się bardziej realizować w innych aspektach. Chociaż czasami przechodzi mnie taka myśl, że skoro my kobiety możemy wykonywać ciężkie prace, to dlaczego faceci nie mogą za nas np. posprzątać? Dla nich w drugą stronę tak to nie działa. Jednak nie o tym chciałam pisać.

Mieszkając z samymi babeczkami brakowało mi czasami męskiej ręki, takiej która by ochroniła przed złem, męskiego wzorca i co najważniejsze opiekuńczości. Znalazłam to dopiero przeprowadzając się już „na swoje” razem z moim mężczyzną. Dlatego teraz planując dziecko i dowiadując się jaka będzie płeć, ucieszyliśmy się ogromnie! On chciał syna, żeby mieć potomka, dziedzica swojego nazwiska i pretekst do zabawy kolejkami, samochodami i innymi koparkami, oraz dlatego że dwie córki już spłodził. A ja chciałam mieć syna, bo już kobiet w rodzinie mamy dużo i też dlatego żeby wychować prawdziwego mężczyznę, z którym będą mnie łączyć więzy krwi i który zawsze będzie mężczyzną mojego życia bez względu na to co los przyniesie.

Mając jeszcze kilka miesięcy aby przywitać nowego członka rodziny, powoli się rozglądam za ciuszkami i innymi gadżetami, jednak bez zbędnego pośpiechu. Pracując w dużej firmie, która produkuje ubranka dla dzieci, wiem że o wiele większy wybór odzieży jest dla dziewczynek. Chociaż przy dzisiejszej konkurencji chłopcy nie mają co narzekać. Jednak patrząc na te wszystkie słodziaśne sukieneczki, tuniczki, koroneczki, opaseczki, spineczki, buciki i na całą masę przeróżnych wzorów dziewczęcych, dodając do tego sprawny marketing pokazujących te cukierkowe stylizacje na dzieciach, to aż się łezka kręci.

Jednak wracając do rzeczywistości, jestem dumna z tego iż w końcu w mojej rodzinie pojawi się syn. Jestem dumna, że będzie wychowywany przez mamę i tatę, a nie tylko przez jednego z rodziców. Jestem dumna, że obok siebie będę miała kolejnego mężczyznę, na którego będę mogła liczyć i którego obdarzę miłością bezinteresowną. Jestem dumna, że nasz syn będzie miał kochającego tatę. Jestem dumna, ponieważ będziemy rodziną.

 

6 komentarzy

Dodaj komentarz