W ciąży na rowerze?

Jak to jest z uprawianiem sportu podczas ciąży i z wysiłkiem fizycznym? Każdy dmucha i chucha żeby się nie przemęczać w błogosławionym stanie, nie przeciążyć, zero stresu żeby tylko nic się nie przytrafiło. Czy z seksu również trzeba zrezygnować? Przecież podczas tego sportu łóżkowego podnosimy swoje tętno i też się męczymy. Jednak jak ze wszystkim w życiu bywa, najważniejszy jest umiar i świadomość swojego ciała. W ciąży wcale nie musimy rezygnować z wysiłku, który nas uszczęśliwia. Ale musimy być bardziej ostrożne i zwracać uwagę jak reaguje nasz organizm. Jeżeli będziecie przestrzegać kilku ważnych zasad, to Wasze ciało podczas porodu i połogu będzie za to wdzięczne.

 

#1 Konsultacje z lekarzem

Przed jakąkolwiek aktywnością, którą chcecie uprawiać powinnyście porozmawiać z lekarzem prowadzącym. Jeżeli wszystkie wyniki są w porządku, to raczej nie powinno być przeszkód w uprawianiu sportu. Chociaż lekarze nie zalecają ciężkiego wysiłku szczególnie w pierwszym trymestrze. Aby Wasza wydajność nie została gdzieś w lesie, można zamienić dotychczasowe zajęcia na coś również przyjemnego dla ciała i umysłu. Bardzo dobrym sposobem na ruch jest jazda na rowerze, pływanie (tu muszą uważać kobiety, które często łapią infekcje w miejscach intymnych), spacery, aerobic, joga, jazda na rolkach, na hulajnodze (my czasami z dziewczynami od M. tak spędzamy czas).

 

#2 Twoje samopoczucie

Pamiętaj, że Twój organizm się zmienia, więc Twoje samopoczucie jest istotne. Odrzucamy stres i wszystko co z nim związane, poczuj się wolna w tym co robisz i pomyśl, że robisz coś fajnego nie tylko dla swojego zdrowia, ale dla tego malutkiego człowieczka, który zaraz przyjdzie na świat. Szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko! Nie ważne jakie ćwiczenia wybierzesz, bądź z nich zadowolona. Nie rób nic na siłę. Lubiłaś biegać, ale teraz nie zdobisz kilkunastu metrów bez rozglądaniem się za toaletą? Ja tak mam. I rower jest idealnym wyjściem z sytuacji.

 

#3 Bezpieczeństwo

Nie bagatelizuj tego. Teraz jesteś odpowiedzialna za dodatkowego pasażera na gapę. Idąc na rower ubierz kask, wybieraj ścieżki rowerowe, na których nie będziesz musiała się przeciskać pomiędzy innymi uczestnikami, unikaj jazdy na rowerze po ulicy (wystarczy, że ktoś lekko cię zahaczy lusterkiem i nieszczęście gotowe), wybierz trasy w lesie, w parkach. Nie możesz zapomnieć o sprawnym rowerze. Wydaje się to logiczne, ale nie każdy sprawdza stan hamulców, ciśnienia w oponach, nienasmarowanego łańcucha itp. Są to elementy błahe, jednak komfort jazdy może znacznie się pogorszyć gdy o tym zapomnimy. Nie będzie nam to sprawiało przyjemności, tylko będziemy bardziej zmęczone i zirytowane. Poproście swojego partnera, męża czy sąsiada o pomoc. To tylko chwila, a dla Was większa przyjemność z jazdy.

 

#4 Wygodna pozycja

Jak mówi się o kobiecie z brzuszkiem na rowerze, to przed oczami mamy wyprostowaną sylwetkę na miejskiej ramie. W większości przypadków tak jest, ale nie jest to reguła. Co kto woli. Jeżeli do tej pory jeździłyście sporadycznie na dwóch kółkach, to może Was zdziwić fakt, że ustawienie siodełka i kierownicy mają ogromne znaczenie. Już kilka centymetrów w odległości do kierownicy może zrobić nie małą różnicę dla kręgosłupa. Jeżeli kierownica będzie za daleko, obciążamy nasze lędźwia. Jeżeli za blisko, mamy mniejsze pole manewrowania całym pojazdem i o wywrotkę bardzo łatwo. Jeżeli siodełko mamy za wysoko, to przy zatrzymywaniu się możemy nie zdążyć podeprzeć się nogą. Dodatkowo nasza miednica niepotrzebnie się kołysze. Jeżeli zaś za nisko, to kolanami uderzamy po brzuchu. Przetestuj kilka pozycji i sama się przekonaj jak Ci wygodniej. Na czas ciąży przerzuciłam się z roweru bardziej wyczynowego na moją ukochaną miejską „miętówkę”. Moja miednica jest w takim położeniu, że nie ruszam nią na prawo i lewo, więc co chwila nie szukam kibelka. Przy spacerach już tak komfortowo nie mam. Junior cały czas uciska mi na pęcherz.

 

#5 Ciesz się chwilą

Jazda na rowerze ma być przyjemnością a nie wysiłkiem, który odbije się na waszym zdrowiu. Jeżeli codziennie będziesz spędzała godzinkę na rowerze w przyjemnych warunkach, będziesz szczęśliwa. Jeżeli masz starsze dzieci nic nie szkodzi na przeszkodzie. Ograniczenia są tylko w naszej głowie. To moja metoda, którą polecam każdej przyszłej mamuśce. Pamiętaj tylko o powyższych zasadach, a wszystko będzie ok.

Ciekawe jakie Wy macie metody na spędzanie aktywnie czasu. Czy również podzielacie moją sympatię dla rowerów?

4 komentarze

Dodaj komentarz