Rowerowe Morawy

Kto ma rower, dziecko a z kondycją bywa różnie, to śmiało może wybrać się na Morawy na swoim jednośladzie. Trasy tutaj nie są wymagające, a widoki rekompensują wszystkie dni spędzone w pracy z nosem w komputerze. Jeżeli nawet nie macie dzieci, to warto zaprosić znajomych na wspólny weekend i odpocząć od cywilizacji wśród winnic.

Morawska winnica

Nasza trasa zaczęła się w miejscowości Hustopece, ok. 15 km pod Brem. Z tamtąd jechaliśmy do Mikulova – piękna trasa wśród winnic a zamek w Mikulovie robi wspaniałe wrażenie. Szczególnie dla romantyków. Następnym punktem był Hodonin, jednak pod względem widokowym trasa nie powalała. Mimo to i tak było przyjemnie. I ostatni odcinek z powrotem do Hustopece. Na rowerach spędziliśmy trzy dni, każdy dzienny odcinek miał ok. 50 km. Wszystkie trasy są tak łagodne, bez większych wzniesień, nawet nie zauważycie jak Wam minie cała wycieczka.

Morawy są tak piękne i cudowne, zachwycają swoją prostotą. Nawet jeżeli się zgubicie, to nie będziecie żałować. Wśród pól i winnic znaleźć można małe winiarnie, gdzie zasmakujecie tradycyjnych czeskich specjałów. Jeżeli zostanie Wam trochę czasu, to można dodatkowo odpocząć nad jeziorem.

 

Miłego rowerowania!

Dodaj komentarz