Jesienna sesja brzuszkowa

Która z Was w ciąży czuła się wyjątkowo? A która z Was chciała te wyjątkowe chwile zatrzymać dla siebie i móc je uwiecznić na długie lata? Bo ja o tym marzyłam. Przeszukiwałam internety w poszukiwaniu inspiracji sesji brzuszkowych. I jak zaczęłam tak szperać, to wiedziałam, że las będzie idealnym miejscem. Długie koronkowe sukienki, wianek we włosach i natura. Dodatkowo cudownie się złożyło, że w tym roku mamy piękną złotą jesień a nam do rozwiązania pozostał nieco ponad miesiąc. Także brzuszek pięknie się wyróżniał. Wszystkie gwiazdy na niebie nam sprzyjały. Wyjazd w Bieszczady, idealne miejsce z mojej listy 10 sielskich noclegów w Bieszczadach, pogoda, talent mojego M., który to poczynił nam te wspaniałe foty a także cudowne stroje, w których miałam okazję wystąpić. Idealnie pasowały do scenerii i klimatu. Dzięki Monice, właścicielce z Butik Mono mogłam poczuć się wyjątkowo, bowiem staranny dobór sukienek podkreślał całość. Stroje co prawda nie są typowo ciążowe, jednak pasowały jak ulał.

Profesjonalną modelką nie jestem, zawsze stałam po tej drugiej stronie. Dlatego wiem, że rola modela nie jest wcale łatwa. Mimo pięknej pogody temperatura nas nie rozpieszczała, było ok 5 stopni. I jak tu się przebierać i stać w wodzie żeby się nie przeziębić? Na szczęście tylko gardło lekko pobolewało, ale dla takich efektów warto było się poświęcić. Będzie pamiątka na całe życia wraz ze wspomnieniami.

PS. W bordowej koronkowej sukience zakochałam się od pierwszego wejrzenia i wiedziałam, że musi być ona moja. I już jej nie oddam. Po ciąży również będzie doskonale leżeć (nie ma innej opcji ;))

I jak się Wam podoba? Jestem ciekawa jakie Wy macie plenerowe zdjęcia ciążowe 🙂

8 komentarzy

Dodaj komentarz