Jak dojść do siebie po porodzie?

Pierwszy poród dla kobiet to wielka niewiadoma. Mimo że przeczytały „całe internety”, wysłuchały porad tych, które już to mają za sobą, nastawiły się na nie wiadomo co, to często zdarza się tak, że ten moment wygląda zupełnie inaczej. Szczęście mają te panie, które ani się obejrzały a już dzidzia była na świecie. Poród trwał zaledwie chwilę.

Ja niestety takiego szczęścia nie miałam i chociaż wiedziałam, że nie wygląda to jak na filmach gdzie kobieta rodzi w pędzącej taksówce do szpitala, a także nastawiałam się na ból, to nie spodziewałam się, że trwać do będzie kilkanaście godzin, lekko nie było. W szczegóły nie będzie wchodzić, wszystko zakończyło się szczęśliwie stety-niestety cesarką. Pomimo tego ciężkiego doświadczenia od razu wiedziałam, że nawet jeżeli mam przechodzić drugi raz to samo, to chcę kolejne dziecko.

Jednak chciałabym Wam powiedzieć, co tak naprawdę pomogło mi powrócić do sił po tak ciężkiej próbie. Jaki jest najważniejszy klucz w tym wszystkim. W moim przypadku była to najbliższa osoba mego serca, mój M. Wiedział co przeszłam, współczuł, chciał wziąć część bólu na siebie. Wspierał mnie fizycznie i mentalnie. Mimo zmiennych humorów, wiedział jak się zachować, co mi trzeba w danej chwili, bez zbędnych słów. Przytulał, całował, wróciliśmy do codzienności, ale już nowej codzienności z naszym potomkiem.  Wspólne posiłki, spacery, oglądanie filmów, żarty, rozmowa – często o tym zapominamy jak wystarczy niewiele, aby dać wiele. Tego się nie da opisać, to trzeba poczuć. Życzę każdej kobiecie, nawet tej która szybko przeszła poród, aby zawsze koło niej była ta najważniejsza w życiu osoba, która rozumie i kocha szczerze.

Drugim czynnikiem dzięki, któremu udało się dojść do siebie po porodzie był brak stresu, mimo iż to moje pierwsze dziecko i wiele rzeczy nie wiedziałam, to M. nie narzucał się ze swoim doświadczeniem z dwójką dzieci. Zaufał mojej intuicji i to było najważniejsze w całości. Brak wywierania presji przez innych, brak zbędnych pytań od rodziny i znajomych -jak się czujesz? Wszystko ok? Jak przeszłaś poród? Mówiłam co chciałam, nie tłumaczyłam się, moje milczenie było wymowne. Ale nikt nie nalegał.

Wszystko u nas dobrze, dziękuję.

Dodaj komentarz